PartCaster gitara DIY typu Strat

Hej hej, chciałbym wam przedstawić projekt, który przeprowadziłem w ostatnich miesiącach.

Całość zaczęła się w listopadzie 2018 – wpadł do mnie kolega ze swoim świeżo zbudowanym PartCasterem… sam go malował, sam poprawiał body zakupione od polskiego drwala, które nie trzymało wymiarów – obłęd 🙂

Jak pograłem na jego gitarze to stwierdziłem, że też taką chcę…. (uważajcie z kim się zadajecie…)

Zaraz po jego wizycie wykonałem pierwszy krok i zamówiłem na OLX’ie przetworniki typu noiseless wraz z przełącznikiem S-1 i przełącznikiem 5 pozycyjnym do konstrukcji Strata typu Deluxe z 2005 roku .

Po zakupie przetworników zacząłem się zastanawiać nad budową, czy na pewno tego chcę, czy może lepiej będzie kupić coś Fendera z serii Player, lub wyższej i wymienić przetworniki. Myślałem też o Squier Classic Vibe, jednak nie mogłem nigdzie trafić by go ograć. Ale szukałem…

W grudniu zamówiłem picguard, by elektronika była gotowa do ewentualnych dalszych kroków – wymiany w gitarze sklepowej bądź we własnej konstrukcji.

Nie mając śrubek do przełącznika 5 pozycyjnego zastosowałem śrubki komputerowe… 🙂 działają…

W kolejnym kroku kupiłem potencjometry TONE i mając komplet przystąpiłem do lutowania całej elektroniki – układ z S-1 ma trochę kabli….

Pod koniec grudnia okazało się, że jest możliwość kupienia identycznego gryfu jaki zastosował mój kolega w swojej gitarze. Po oglądaniu droższych i tańszych stratów sklepowych, które prezentowały dużo gorszą jakość lakieruu i wykonania gryfu zdecydowałem się na budowę DIY. Gryf miał być dostępny w lutym 2019 w związku z czym zacząłem zamawiać do niego osprzęt – klucze, tremollo, strap locki, gniazdo, itd itd itd….

W końcu przyszła pora na body – zdecydowałem się na pomalowaną wersję od firmy Rockinger udało się porozumieć z firmą, tak że wysłała mi zdjęcia body przed zamówieniem – trwało to trochę, ale chyba warto było czekać…

czy nie ładne? 🙂
Fajnie jest patrzeć na taką precyzję wykonania
wszystko do siebie pasuje

W oczekiwaniu na gryf zacząłem przygotowywać body. Wraz z nim zakupiłem farbę do ekranowania komory, tu fotka z barbarzyńskiego malowania…

Tuż po malowaniu zacząłem skręcać co tam się da i okazało się, że jest problem. Mostek Wilkinsona który kupiłem ma swój rozstaw śrub dla grzebienia sprężyn. Rockinger nawiercił otwory zgodnie ze standardem Fendera. Cóż trzeba było to zamówić… tak to jest z DIY… 🙂

Zamówienie takiej części w polsce to kwestia oczekiwania 3-4 tygodnie. Lepiej takie rzeczy sprowadzać zza granicy 🙂 tam leżą na magazynie…

No to czekamy na gryf……
czekamy….
w międzyczasie zamówiłem jeszcze nakładkę na potencjometr S-1 od niejakiego Jezusa z Hiszpanii…. 😀

Czekamy……….

Czekamy……………………………..

Czekamy………………………………………………….

i się doczekać nie możemy………

W końcu pod koniec marca udało się, otrzymałem przed wysyłką jego fotki

Tyle się naczekałem, że nie było się nad czym zastanawiać…. 🙂

27 marca – przybywa… 🙂

No to montujemy….. wraz z kolegą, który ma już doświadczenia w tej kwesti…

klucze

Musieliśmy go biednego powiercić… żeby przykręcić picguard… 🙁

I….. jest 🙂

Super, się gra się, super brzmi 🙂 🙂 🙂 jupiii

Ale… nie myślcie sobie, że to koniec 😛 To DIY – trzeba wiedzieć, że w takich projektach pojawiają się niespodzianki. Po jakimś czasie zaczęły się problemy z pozycją 2 i 4 bez S-1 – nie grała środkowa przystawka. Postanowiłem wymienić przełącznik 5 pozycyjny

diagnostyka….

Niestety okazało się, że po wymianie jest to samo. Cała wymiana myślę, że miała sens, bo nowy chodzi dużo sztywniej – przy takim projekcie nie warto oszczędzać, nawet jeśli mamy taką część – lepiej włożyć nową.

W takich sytuacjach należy usiąść na spokojnie, zrozumieć jak działa S-1, zrozumieć jak działa przełącznik 5 pozycyjny. Posiedzieć z multimetrem, posprawdzać połączenia.

Tak zrobiłem, znalazłem kabel od S-1 łączący go z masą – był odlutowany, choć nie było tego widać. Poza tym z pozycjami 2 i 4 – problem polegał na przylutowaniu jednego z 4 połączeń wyjściowych z S-1. Na tyle specyficzne że wymieniając ten przełącznik na nowy udało mi się popełnić ten sam błąd. Tutaj bardzo potrzebna jest uważność i pewność połączeń, aby później nie szukać.

Od 17 kwietnia gitara mi już służy tylko do grania……. 🙂

My precious!!! 😀

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*